Ciepło, baaardzo ciepło.... Full make-up można sobie odpuścić, ale krem z filtrem i drobne poprawki urody są wskazane. Po miesiącu znajomości, spotkaniach dzień w dzień - świetna z nas para! Chciałabym abyście w końcu go poznały, gdyż jesteśmy już tak blisko, że zaczęliśmy planować wspólną przyszłość ;) Przed Wami najszczęśliwszy podkład na rynku - podkład Hello Happy firmy Benefit Cosmetics! Już pierwsze spojrzenie, nie pozwala przejść obojętnie, opakowanie zdecydowanie wyróżnia się na rynku kosmetycznym. Uśmiech zdobiący buteleczkę, bywa pierwszym jaki mam okazję zobaczyć wczesnym rankiem, a przecież to ważne aby zacząć dzień pozytywnie!
Nie jestem zwolenniczką oceniania książki po okładce, dlatego opowiem Wam co pozwoliło nam zbudować solidne fundamenty naszej relacji :)
Był piękny słoneczny dzień, kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy. Gdy się do mnie uśmiechnął.. to była miłość od pierwszego wejrzenia! Spróbowałam!
Podkład w konsystencji jest dość lejący, więc od razu postanowiłam nałożyć go gąbeczką. Gdybym nie nałożyła go osobiście, miałabym wątpliwości, czy mam go na twarzy, czy po prostu nagle moja cera uległa poprawie - jest niewyczuwalny. Delikatne krycie, w porywach do średniego sprawia, że wygląda wyjątkowo naturalnie, a przez swą lekkość pozwala skórze oddychać.
Wisienką na torcie okazał się filtr SPF 15 PA +++ gdyż z uwagi na delikatną skórę, nie mogłam odpuścić kremów z filtrem, teraz dodatkowo mam go w podkładzie.
Ponad 90% respondentów potwierdziło jego naturalny wygląd, krycie i delikatność zapewniającą komfort. Zdecydowanie się do nich dołączam! :)














