niedziela, 1 marca 2015

Sieję w mieście - jak przetrwać przedwiośnie


Witaminy bez konserwantów i aromat świeżych ziół są zawsze mile widziane w każdej kuchni. Małe roślinki w intensywnych kolorach mogą tchnąć ducha świeżości w prozaiczne dania i zabić te wytworne, jeśli przesadzimy z ich ilością. Chętnie sięgamy po nie latem i jesienią, kiedy są w pełni swojego rozkwitu oraz ogólnie dostępne w sklepach, na straganach lub w ogródku. Gorzej jest zimą i wiosną. Oferta w sklepach robi się znacznie uboższa, a te dostępne często pozostawiają wiele do życzenia. Dobrym rozwiązaniem może być ekologiczna uprawa roślin w domu, na wiosnę jak znalazł ;). Na przedwiośnie możemy zacząć się przygotowywać już latem poprzedniego roku ale czasami wystarczy zaledwie kilka dni żeby sobie pomóc. 
Kilka przykładów jak to zrobić znajdziecie poniżej.

Przełom zimy i wiosny to dość trudny czas, kiedy dopada nas przesilenie. Czujemy się wtedy zmęczeni i senni, spada aktywność fizyczna i psychiczna organizmu, towarzyszy nam rozdrażnienie, ciągłe bóle głowy oraz mięśni. Jednym ze sposobów na przesilenie wiosenne jest odpowiednia dieta bogata w witaminy i sole mineralne. 



Gynostemma (Jiaogulan) - ziele długowieczności



Kiełki warzyw - były już używane w starożytnej Azj jako lek na różne schorzenia. Zaczątki roślin, pełne witamin i składników odżywczych, białka i kwasów omega-3, regularnie spożywane podnoszą odporności organizmu i zapobiegają wielu chorobom. Są także tanim i ciekawym elementem dekoracyjnym wykorzystywanym w kuchni. W ogólnej sprzedaży bardzo bogata oferta.

Kiełki można samodzielnie hodować przez cały rok. Można to robić w profesjonalnych kiełkownicach (instrukcja obsługi w opakowaniu) lub w zwykłym słoiku. Potrzebny będzie taki ok. 500 ml, kawałek gazy, gumka recepturka no i oczywiście nasiona. Można je kupić w sklepach spożywczych, ogrodniczych i budowlanych, jednak muszą to być nasiona przeznaczone do kiełkowania! Nasiona przeznaczone do wysiewu są otoczkowane w substancjach chemicznych stanowiących ochronę przed chorobami i gryzoniami, i nie nadają się do kiełkowania.  




Łyżkę nasion trzeba zalać zimną wodą, słoik nakryć gazą, nałożyć recepturkę i odstawić na kilka godzin. Wodę wylać, nasiona przepłukać świeżą wodą, ponownie ją wylać a słoik pozostawić do góry dnem, tak żeby resztki wody swobodnie spływały a nasiona miały dostęp powietrza. Powtarzając tę czynność min. 2 razy dziennie stworzymy optymalne warunki do kiełkowania i zapobiegniemy pleśnieniu nasion.
Kiełki będą gotowe do spożycia już po kilku dniach, w zależności od rodzaju użytych nasion.



Kiełki buraka


Kiełki kozieradki


Dla przykładu:

Kiełki buraka, bardzo dekoracyjne. Tak jak dojrzałe buraki zawierają cenne sulforafany, substancje stosowane w profilaktyce nowotworowej, jednak w stężeniu ponad 20 razy większym niż dojrzałe warzywa. Dbają o włosy i paznokcie. 
Czas kiełkowania 6-8 dni, czas moczenia do 10 godzin.

Kiełki lucerny, bardzo dobre źródło łatwo przyswajalnego żelaza, mogą zapobiec nagłym atakom zmęczenia.
Czas kiełkowania 5-7 dni, czas moczenia do 6 godzin.

W kiełkach słonecznika znajdziemy witaminę D, rzadko spotykaną w roślinach.    
Czas kiełkowania 2-3 dni, czas moczenia do 10 godzin.

Kiełki brokuła, wzmacniają układ nerwowy i odpornościowy.
Czas kiełkowania 4-6 dni, czas moczenia do 6 godzin.



Rzeżucha



Zioła w doniczce - z reguły ciepłolubne i potrzebujące dużo światła do prawidłowego wzrostu. 

Najprostsza w uprawie jest rzeżucha o ostrym i pikantnym smaku. W starożytnym Egipcie wykorzystywana jako lekarstwo i kosmetyk, lista cennych substancji w niej zawartych jest dość długa :). Będzie bardzo pomocna przy oczyszczaniu organizmu, może też poprawić stan naszych włosów i paznokci, zniszczonych zimą i osłabionych na wiosnę.


Najbardziej popularna metoda uprawy to wysiew na wilgotną watę. Trzeba tylko pamiętać o systematycznym podlewaniu, żeby nie dopuścić do wysuszenia podłoża i uśmiercenia roślin, o co dość łatwo w mieszkaniach intensywnie ogrzewanych kaloryferami. 

Osobiście polecam prostą uprawę na ziemi w doniczce. 
Potrzebna będzie doniczka napełniona ziemią, 2-warstwowy kawałek gazy lub ściereczki tetrowej i nasiona. 2-3 łyżki nasion zalać taką samą ilością zimnej wody i odstawić na godzinę, im większą doniczka tym więcej nasion namoczyć. Z gazy wyciąć kawałek trochę większy od średnicy doniczki, rozłożyć go na wyrównanej ziemi starając się nie zabrudzić wierzchu. Nadmiar materiału delikatnie wepchnąć w szczelinę między ziemią i ścianką doniczki. Tak przygotowany materiał dobrze zwilżyć wodą a na wilgotnym rozsmarować galaretowate nasiona. Rosnąca rzeżucha będzie czerpać z ziemi wodę i substancje odżywcze, a gaza zapobiegnie pobrudzeniu delikatnych roślinek, którymi można się cieszyć już po kilku dniach. 





W moim ogródku i na tarasie ten rok był pełen niespodzianek. Cząber i rozmaryn miały się nieźle przez całą zimę.


Zioła na tarasie i w ogródku - pomimo tego, że są ciepłolubne i w naszym klimacie uważane za jednoroczne, czasami świetnie sobie radzą przy ujemnych temperaturach, zwłaszcza te, które rosną w miejscach osłoniętych od wiatru. Przy tej metodzie efekty naszej uprawy są uzależnione głównie od sprzyjających warunków atmosferycznych, na które nie mamy wpływu. Zostawiając jesienią rośliny w gruncie lub w donicach możemy jedynie mieć nadzieję :). 



Delikatna szałwia wypuszczała młode listki nawet pod śniegiem. 



Macierzanka to prawdziwa twardzielka - kuzynka popularnego tymianku, jednak bardziej od niego odporna na niskie temperatury. U mnie najlepiej radzi sobie odmiana cytrynowa.

Ciekawostką jest pietruszka naciowa, która wypuszczała zielone listki przez całą zimę, już po kilku cieplejszych dniach z rzędu.



Stewia

Egzotyczne rośliny z parapetu - dzięki swoim właściwością z powodzeniem zajmują coraz bardziej znaczącą pozycję w naszym menu i większą przestrzeń w kuchni.

Stewia - popularny środek słodzący i przyprawa, nie do końca akceptowana w formie słodzików z dodatkiem substancji chemicznych. 
Latem będzie rosła w ogródku, zimą przeniesiona do mieszkania zachowa zielone listki do wiosny. Po wiosennych przymrozkach można ją przesadzić do większej doniczki i ponownie wynieść na zewnątrz.

Wawrzyn szlachetny, powszechnie używany w kuchni liść laurowy, także przezimuje w mieszkaniu ale potrzebuje miejsca dopasowanego do swoich rozmiarów.



Gynostemma (Jiaogulan) - ziele długowieczności pochodzące z dalekiej Azji (po lewej). Znakomicie czuje się na naszych tarasach i balkonach, rośnie jak szalona i łatwo się rozmnaża. Z małej sadzonki można wyhodować doniczkową plantację do obdzielenia całej rodziny i znajomych. Wytrzymuje niewielkie przymrozki i rośnie nieprzerwanie przez cały rok. Zimę musi spędzić w mieszkaniu gdzie przechodzi w stan spoczynku, ale nie przestaje rosnąć.

Zawiera bardzo dużo cennych substancji, korzystnie wpływających na nasz organizm m.in. obniża cholesterol, reguluje ciśnienie, podnosi odporność organizmy, uodparnia na stres, dodaje witalności i siły.     
Można ją jeść na surowo, dodawać do surówek i sałatek, parzyć herbatki i robić nalewki. Może wzmagać działanie leków uspokajających i na nadciśnienie dla tego osoby zażywające takie leki powinny się wcześniej skonsultować z lekarzem. 

2 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za ten wpis :) i wszystkie inne, w których pokazujesz genialnie proste pomysły na ułatwienie sobie życia. Czekam na więcej i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EwaKa, cieszę się, że znajdujesz na moim blogu informacje, które mogą ułatwić Ci życie ;), będą kolejne.

      Usuń