Taka mieszanka: dobrze znany z kuchni polskiej barszcz ukraiński ale z kiszonymi burakami i w wydaniu azjatyckim. Czemu nie? Tym bardziej, że efekt przepyszny, napakowany witaminami i składnikami odżywczymi. Oczywiście do przygotowania zupy możecie użyć zwykłych buraków i zakwasić ją cytryną ale zapewniam, daleko jej będzie do barszczu z kiszonką. Zacznijcie od ukiszenia buraków (przepis), po 7 dniach możecie już gotować zupę. Naprawdę warto :).
Trzymając się stylu azjatyckiego zamiast fasolki wspięga wężowata, krewniaczka bobu. Urocze małe nasionka z czarną plamką, ugotowane w zalewie (do kupienia w np. Lidlu) i grzyby shitake.