poniedziałek, 4 maja 2015

Kalmary na makaronie z sepią z pianką cytrynową i konfitowane mini cebulki. Warsztaty w Centrum Kulinarnym 2

Nie wszystko co dobre szybko się kończy :). Z warsztatów w Centrum Kulinarnym w Chorzowie można czerpać garściami, zwłaszcza po otrzymaniu szczegółowych przepisów na potrawy, przygotowywane podczas warsztatów.

Dziś super proste kalmary z makaronem barwionym sepią, jadalnymi kwiatami i cebulkami konfitowanymi w winie oraz cd. foto relacji.  






Razem z Agatą z bloga Domowo i ze smakiem, z którą dzieliłyśmy się pomysłami, blatem roboczym, kuchenką, nożami i innymi sprzętami kuchennymi, przygotowałyśmy kilka ciekawych potraw.



Przepis to jedno, a szczegółowe omówienie przygotowywanej potrawy z Tomkiem Nowakiem - bezcenne :) 



Jak zawsze zaczynamy od brudnej roboty ;). Kalmary trzeba dokładnie oczyścić, usunąć przeźroczyste chrząstki, oczy i skórę (opcjonalnie).



Oryginalny przepis zakłada użycie domowego makaronu i sepi (naturalnego atramentu z kałamarnicy) do jego zabarwienia, ale możecie też użyć gotowego makaronu już zabarwionego fabrycznie.   



Wśród nowo poznanych produktów znalazła się lecytyna - emulgator roślinny, która została wykorzystana do przygotowania pianki cytrynowej. 




W domowych warunkach możecie przygotować pianę bez lecytyny. Wystarczy obrać cytrynę, wyciąć fileciki i zmiksować blenderem razem z sokiem wyciśniętym z pozostałej części. Piana będzie znacznie mniej trwała, dla tego trzeba ją przygotować tuż przez podaniem potrawy.  




Składniki:

  • 1 kalmar,
  • 4 mini cebulki,
  • 1 cytryna,
  • 50g masła,
  • 20 ml białego wina,
  • sól, pieprz,
  • Makaron tagiatelle lub spaghetti zabarwiony sepią.

Przygotowanie:
  1. Oczyszczonego kalmara opłukać pod wodą i pokroić w odpowiednie dla nas cząstki. Skropić sokiem z połowy cytryny i odstawiamy do ścięcia. 
  2. Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. 
  3. Mini cebulki obrać i w całości konfitować na patelni z białym winem i odrobiną cukru. 
  4. Kalmary usmażyć na maśle, doprawić solą i pieprzem.
  5. Pozostałą cytrynę zmiksować blenderem do uzyskania piany.
  6. Przed podaniem przybrać dowolnymi dodatkami. Na zdjęciach groszek, bratki, ocet balsamiczny, różowy pieprz no i oczywiście piana.







Pianę można zabarwić octem balsamicznym, co również da ciekawy efekt na talerzu. 

I choć trzeba było trochę popracować przy tej potrawie to starałam się, żeby aranżacja i podanie wpasowały się w najnowsze trendy zachowując minimalistyczny wygląd :). 
Jeśli jesteście zainteresowani tematem odsyłam do jednego ze szkoleń organizowanych przez Centrum Kulinarne - "Nowy trend: do 4 składników na talerzu".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz